czwartek, 25 września 2014

wtorek, 23 września 2014

Koguty mają jajka...

Dodaj napis
"Koguty mają jajka". Taką informację zwrotną dostałam od mamy Kiry :) Zaczęło się od kurzej a właściwie to koguciej anatomii w poniedziałek. Obiecałam dzieciom przynieść "to co kurczak ma w środku" i słowa dotrzymałam. Dzięki zaprzyjaźnionemu eko gospodarstwu otrzymałam żołądek połączony z przełykiem i wolem oraz z jelitami z drugiej strony. W żołądku nawet było kilka kamyczków, które pomagają "gryźć" kurczakom pokarm. Były płuca, tchawica, serce, mózg, oko, wątróbka, woreczek żółciowy, śledziona i jądra, które chłopcy nazwali "jajeczkami". Stąd zabawne nieporozumienie... 

niedziela, 21 września 2014

Tasiemce, dżem pod mikroskopem, czyli tydzień za nami

Ostatnio dzieje się tyle, że nie wiem w zasadzie od czego zacząć. Pierwsza do głowy przychodzi mi scena, w której widzę dzieci z czapkami-mózgami na głowie :) Na życzenie dzieci Nina przeprowadziła lekcję o działaniu mózgu. Po jakimś czasie lekcja fizjologii przekształciła się w lekcję geografii. "Mózgowcy" stanęli przy mapie i dyskutowali o tym, kto gdzie był na wakacjach, jakie ciekawe miejsca w Polsce odwiedził. Niesamowitą radość sprawiło to Ninie. Uwieczniła dyskusję na zdjęciu. 
Ostatnio Lena chciała się dowiedzieć co zwierzęta mają we wnętrzu... Marta przygotowała prezentację odnośnie wnętrzności kręgowców :) Następnie zaproponowałam dzieciom zrobienie plakatu anatomicznego. Lena zdecydowała, że będzie to wnętrze jaguara. Pracowaliśmy naprawdę długo... Efekt na zdjęciu już niebawem.

piątek, 12 września 2014

Wakacyjna wycieczka na działkę pod Łodzią

Na chwilę cofnijmy się do wakacji... W połowie sierpnia została zorganizowana wycieczka na moją działkę, która mieści się nieopodal Rzgowa. Było sporo zabaw na świeżym powietrzu. Spacerowaliśmy po lesie szukając grzybów, których było całkiem sporo. Widzieliśmy galasówki na liściach dębu, mrówki i biedronki. Mieliśmy też okazję obejrzeć opuszczony dom, w którym na pewno mieszkały nietoperze. Tak przynajmniej twierdziły dzieci. Po spacerze było ognisko z pieczeniem kiełbasek. A na sam koniec bitwa wodna :) Dużo radości, integracja na całego. Niebawem powtórka, być może z nocowaniem... Zdjęcia powiedzą więcej niż słowa. 

środa, 3 września 2014

Minął rok...

Wyjechałam do rodziny na wieś. Rozsiadłam się w fotelu słuchając radosnych dziecięcych odgłosów podczas zbierania jabłek z babcią. Wtedy właśnie wróciły wspomnienia... Rok temu zaczęliśmy wolnościową edukację demokratyczną. Kuba poszedł do zerówki, ja zaczęłam prowadzić przyrodnicze zajęcia. Jak postrzegam ten czas? Jako jeden z najwspanialszych w naszym życiu. I jest to wspólne zdanie całej naszej rodziny oraz przyjaciół, którzy również zdecydowali się zapisać dzieci do Przyjaznej Szkoły a także przyjaciół-obserwatorów będących częścią "naszej rzeczywistości".

poniedziałek, 1 września 2014

Rozpoczęcie roku szkolnego... wrzesień 2014

A co biologicznie robiliśmy? Zasadziliśmy krzewy jagody oraz stewi, obserwowaliśmy jarmuż, który zabarwił się na niebiesko po wsadzeniu do wody z barwnikiem. Część dzieci sporządziła dokumentację eksperymentalną z sadzenia krzaków. Niebawem opisy kolejnych doświadczeń, których dzieci nie mogą się doczekać :) 













poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Szkoła bez stopni – bo liny pchać się nie da



Świetny artykuł, źródło natemat.pl auotr A.Blikle
Jak się ostatnio dowiedziałem, najnowszy projekt nowelizacji ustawy o oświacie przewiduje częściowe odchodzenie od szkolnego systemu ocen za pomocą stopni. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się, że tego dożyję. A jednak…

O idei szkoły bez stopni przeczytałem po raz pierwszy około dwudziestu lat temu w znakomitej książce amerykańskiego psychologa Alfi Kohna pt. „Punished by rewards” (Karani nagrodami). Zresztą książka jest poświęcona nie szkole bez stopni, ale zarządzaniu

czwartek, 16 stycznia 2014

Hodowle zielone i ziemnaczane

W ostatnią środę zrobiliśmy dwa doświadczenia. Będą do omówienia za dwa lub trzy tygodnie. 
Pierwszy eksperyment polegał na zasadzeniu skiełkowanych ziemniaków do ziemi i zamknięciu ich w pudle, tak, aby nie miały dostępu do światła. Z jednej strony tylko jest dziurka, przez którą wpadają "słoneczne promyki słońca" :) Ziemniaki powinny kiełkować i rosnąć w kierunku światła. Będziemy na bieżąco prowadzić obserwacje fototropizmu dodatniego u roślinek.


wtorek, 14 stycznia 2014

Fotek kilka

Zachwycająca galeria prac dziecięcych. Do tej aktywności motywuje dzieci cudowna osoba, mama Mikołaja - Olga. 


Bakterii ciąg dalszy

Po nowym roku w przedszkolu było szaleństwo. Dzieci stęskniły się za sobą i nie miały za bardzo ochoty uczestniczyć w biologicznych zajęciach. Tylko kilkoro dzieci zaglądało do stolika z bakteriami i mikroskopem. 

Przed Świętami Kuba zaproponował doświadczenie. Poniżej zdjęcia obrazujące wyniki.

czwartek, 19 grudnia 2013

Bakterie z powietrza i buzi...

Pomysłowość dzieci w planowaniu doświadczeń jest niesamowita. Tym razem Estera i Kuba zaplanowali ciekawe doświadczenia. Dostałam kilkanaście płytek z podłożem LB do hodowli bakteryjnych (ukłon w stronę Agusi). Dzieciaki robiły wymazy patyczkami bawełnianymi z buzi i siały na płytkach. Kilka płytek posłużyło łapaniu bakterii z powietrza. Było bieganie po pokojach,  łazience i korytarzu. Taki był mój pomysł na zajęcia. A Estera wymyśliła, żeby jedną z płytek umyć mydłem po "łapaniu bakterii". Pomysł rewelacyjny! Oczywiście spodobało się to większości dzieci i każde chciało umyć płytkę mydłem.

Wigilijne klimaty

Dzisiaj w przedszkolu była wigilia...
We wtorek dzieci stwierdziły, że miło by było razem przy stole usiąść i zjeść dobre rzeczy. Poza tym, a może raczej przede wszystkim, w czwartek do przedszkola miał przyjść Jasiek po długiej nieobecności spowodowanej złamaną ręką. Kiedy się wreszcie pojawił radości nie było końca. Wszyscy powitali Jasia z ogromną radością okrzykami szczęścia (uszy bolały momentami :) Następnie zaczęły

sobota, 7 grudnia 2013

Wolna Szkoła

PISA CELE SZKOŁY

Tekst w całości pochodzi ze strony 

Kilka dni temu ogłoszone zostały wyniki badań PISA za 2012 rok. Ministerstwo Edukacji oraz jego agendy przedstawiły je jako wielki sukces polityki edukacyjnej. Optymistyczny ton podchwyciły media, lansując podnoszącą na duchu interpretację słuszności obranej drogi reform.

sobota, 30 listopada 2013

Ola podzieliła się ...

Uwielbiam czytać Oli spostrzeżenia, przemyślenia... Po wizycie w przedszkolu podzieliła się...  

Cały tydzień chodziliśmy do szkoły. To dla nas nowość. Po tym tygodniu moje zaufanie wzrasta. Wciąż z radością wpadam na myśl, że tworzymy wspólnie coś niezwykle wartościowego.
Dziś myślałam o rodzicach, którzy powierzają dzieci standardowym szkołom i w zasadzie nie mają szans na żywy wgląd w to, co się z ich dziećmi dzieje w czasie gdy są w placówce. Raz na jakiś czas

wtorek, 19 listopada 2013

Andżela powiedziała, że jemy kupę !!!!

Niedawna rozmowa dzieci podczas obiadu zainspirowała mnie do omówienia tematów związanych z kupą... Zaczęło się od tego, ze podczas posiłku dzieci ochoczo poruszały fekalne tematy ku zniesmaczeniu pani Halinki. O jakże bogate słownictwo posiadają w tym zakresie. Byłam pod wrażeniem. Toteż postanowiłam

poniedziałek, 18 listopada 2013

Pieczenie chleba i nie tylko :)

Tym razem spotkaliśmy się w piątek w przedszkolu. Było sporo zabawy, bo piekliśmy chleb oraz robiliśmy doświadczenia. Podczas pieczenia chleba dzieci obserwowały jak miód rozpuszcza się w wodzie, była też dyskusja o ułamkach podczas odmierzania mąki. Chciałam odmierzać mąkę jednocześnie przemycając trochę wiedzy o ułamkach.

czwartek, 31 października 2013

Jak nasz mózg nie lubi się uczyć...

Bardzo ciekawy artykuł w całości skopiowany ze strony Czytając go ucieszyłam się jeszcze bardziej z tego, że nasze dzieci mają łódzką SD :) 

Neurobiolodzy przekonują, że sposób, w jaki zorganizowany został obecny system nauczania nie tylko nie ułatwia, ale wręcz utrudnia mózgowi pracę. Jedną z przyczyn jest chęć zbytniego ułatwiania uczniom nauki i wyręczania ich w pracy. W ostatnim wpisie pisałam o zabawkach. Zapewne największą stymulacją dla mózgu jest sytuacja, gdy dzieci same muszą wymyślać i tworzyć